czwartek, 13 lutego 2014

Technologia kamieniarska cywilizacji przedpotopowej, część I, II i część III




Najlepszym dowodem na istnienie zaawansowanej cywilizacji przedpotopowej są pozostałości ich budowli oraz elementów tych konstrukcji, na których widać ślady obrabiania maszynowego. Istnieją także artefakty, które wymykają się ewolucjonistycznym ocenom obecnie panującej kasty naukowców dbających by nic się nie przedostalo do opini publicznej i zaszkodziło bajce o samorzutnym powstawaniu życia. Należą do nich między innymi pokazane w tym krótkim wpisie tuleje, szpule oraz zanana wam słynna czaszka Mitchell’a Hedgesa.




Czaszka ta przedstawia sobą arcydzieło szlifierskie należące prawdopodobnie do cywilizacji Noego. W tym wydaniu tajemnic ludzkości proponuję przyjrzenie się kilku elementom dalekiej starożytności. Oparłem się tutaj głównie na badaniach naukowców rosyjskich zajmujących się tą tematyką już długi czas. Oczywiście naukowcy z USA mają także swój wielki wkład w badanie tajemnic naszej ludzkiej historii, a jest ona niezwykle tajemnicza i skomplikowana.
(Christopher Dunn)

Jakiś czas temu znany wam wspaniały naukowiec Christopher Dunn poprosił różne firmy ze Stanów Zjednoczonych by wykonały podobny granitowy „sarkofag”, który widzicie na zamieszczonych zdjęciach.




Okazało się, że nikt nie jest zdolny wykonać identycznego, składającego się z dwóch elementów (gigantycznej pokrywy i głównego „zbiornika”) W odpowiedzi zaproponowano wykonanie podobnego „sarkofagu składającego się z pięciu osobnych elementów złączonych w jeden „sarkofag”, czyli dna, czterech ścian i pokrywy. Stwierdzono, że wykonanie identycznego „sarkofagu” jest na obecnym technologicznym etapie niemożliwe ! Ani jedna firma z USA nie pojęła się wykonania tego zadania !


Innym problemem jest próba określenia wieku tego sarkofagu. Część „naukowców głównego mainstreamu” egiptologicznego określa go na pochodzący z okresu Nowego Państwa, czyli czas pomiędzy 1570-1070 p.n.e. Jego wiek sięgałby więc około trzech tysięcy lat. Jednak specjaliści po zbadaniu zniszczeń mechanicznych tego sarkofagu ustalili, że sama konstrukcja powstała prawdopodobnie znacznie wcześniej niż naniesione na jej powierzchnię inskrypcje. Ustalenie wieku tego sarkofagu według hieroglifów wydaje się niemożliwe.
Zagadki sarkofagów z Serapeum oraz wiele innych niezwykłych odkryć zostało znakomicie opisanych i przedstawionych w tym niezwykle ciekawym video inżyniera Christophera Dunna;
Giza Power Plant
https://www.youtube.com/watch?v=RDFnLRkL_ZQ

Tu widzimy kawałki innego sarkofagu. Uważa się, żę są one kwarcytem czyli skałą prawie wyłącznie zbudowaną z ziaren kwarcu. Oczywiście czysty kwarcyt nie występuje w Egipcie dlatego prawdopodobnie jest to kwarcyt tylko w połowie, a w połowie piaskowiec, jednak ciągle niezwykle twardy materiał. Widzimy na tym zdjęciu elementy, które posiadają trzy płaszczyzny cięcia.




Według wiedzy nowoczesnych kamieniarzy nie jest możliwe osiągnięcie takich wielopłaszczyznowych „wcięć” w czasach dziejszych za pomocą technologii kamieniarskiej, którą posiadamy obecnie. Specjaliści z dziedziny obróbki przemysłowej, stwierdzili że byłoby to możliwe do uzyskania za pomocą lasera, lecz nie stosuje się obecnie cięcia skał za pomocą tej technologii, jej zastosowanie jest zbyt kłopotliwe i nieopłacalne w przemyśle kamieniarskim obecnej ery technologicznej. Specjaliści badający piramidy z Giza nie znaleźli nigdzie śladów użycia technologii laserowej do cięcia skał, ślady obróbki cieplnej zostawiają charakterystyczne ślady na powierzchni skał, co było by łatwym do stwierdzenia. Na zdjęciu poniżej widać jak wyglądają ślady cięcia za pomocą urządzeń mechanicznych i lasera.



Kolejną zagadką są otwory w słynnym kamieniołomie Aswan. Ich gładkie ściany wskazują na użycie maszyn jakiegoś rodzaju. Jednak nawet nie to jest jeszcze tak bardzo zagadkowe, ich gładkie ściany sięgają sześć metrów w głąb ! Przy średnicy około 55 cm wykonanie tego otworu za pomocą ręcznych przecinaków wydaje się abstrakcją. Jaki cel miały by mieć te głębokie otwory dla tzw. Starożytnych Egipcjan ? Moim zdaniem mogły one służyć za miejsca oparcia gigantycznych maszyn wydobywających olbrzymie bloki skalne z tego miejsca. Ilość tych "otworów" znajdująca się w Aswan jest znaczna !




Poniżej kolejne zdjęcie z Aswan, tym razem znane państwu wycięcia idealnie półokrągłych elementów, które zostały wydobyte, jednak nie to jest niezwykłe, lecz ślady pozostawione na powierzchni skały. Najlepsi specjaliści z Rosji stwierdzili, że osiągnięcie takich rezultatów pozostawionych na powierzchni mogło by być uzyskane przy zastosowaniu plazmy o temperaturze 1000 stopni Celsjusza ! Taki efekt uzyskany dzisiaj z użyciem "piły plazmowej" byłby spreparowany specjalnie by uzyskać podobne ślady, a w Aswan widać, że był to po prostu efekt uboczny zastosowania jakiegoś rodzaju maszynerii.



Zastosowanie niezwykłych maszyn możemy znaleźć również w egipskiej  miejscowości Sakkara. Widzimy na tym zdjęciu niezwykle gładką powierzchnię składającą się z wielu bloków skalnych dokładnie przylegających do siebie, zagadką jest jakiego rodzaju maszyny szlifierskiej użyto do idealnego wyrównania i wygładzenia całej powierzchni już po wykonaniu skalnej „podlogi” ?



Na tym zdjęciu także z Sakkary widać długą na okołó 7-8 metrów powierzchnię skalnej „podłogi”, widać tam krawędzie z obydwu stron, są one potwierdzeniem użycia maszyn, które usunęły około 8 centymetrów skały by uzyskać widoczne wgłębienie. Specjaliści twierdzą, że najpierw położono bloki skalne a potem użyto maszyny by wyciąć-wyżłobić potrzebną płaszczyznę.



Efektem prac tej maszyny jest widoczna zmiana koloru powierzchni skalnych elementów do głębokości około jednego centymetra widoczna na kolejnym zdjęciu ! Nie wiadomo jaki czynnik spowodował tą zmianę właściwości skały, czy był to czynnik chemiczny, czy może cieplny ?



Kolejne zdjęcie półtora metrowego bloku skalnego z Abydos. Widać, że blok ten wychodzi na zewnątrz i jest „przycięty” w potrzeby kształt, jego inna część jest schowana w ścianie będąc inaczej ukształtowaną.



Na kolejnych zdjęciach widać starożytne mexykańskie obsydianowe „szpule” wykonane przez nieznaną nam technologię. Obsydian ma skalę twardości pięć, co wymagało specjalnego urządzenia by obrabiany materiał nie popękał.



Na kolejnym zdjęciu obiekty wykonane z kryształu górskiego, jego obrabianie w dzisiejszych czasach wymaga narzędzi które są zaopatrzone diamentowe elementy ścierne.




Kolejne zdjęcie znalezisk z Ameryku południowej przedstawia rodzaj „rórki” zrobionej ze skały nefrytu, jest ona idealnie prosta na całej długości, w środku wydrążona z niezwykłą dokładnością. Grubość ścianek wynosi około 1.5 milimetra ! (półtora milimetra)




Czego częścią były te elementy jak i pozostałe budowle megalityczne pozostaje zagadką, jednak hierogify z Egiptu wskazują, że budowle te były uznawane za święte lub wykonane przez "Istoty Wyższe" cokolwiek może to znaczyć. Dobrym przykładem traktowania tych tajemniczych konstrukcji jest duża ilość bloków skalnych-elementów konstrukcyjnych znajdowanych w Egipcie wspartych na innych kamieniach lub drewnianych tak by nie dotykaly powierzchni gruntu !







Jest ich naprawdę duża ilość. O czym to może świadczyć ? Jeżeli są to pozostałości starożytnego popotopowego traktowania tych zniszczeń, a nie posostalości archeologiczne (ale po co archeologiowie mieli by to robić ?) obecnej cywilizacji to wygląda na to, iż budowle te po zniszczeniu przez globalny potop były traktowane z niewiarygodną czcią i układane na czymś co miało je chronić przez "zanieczyszczeniem" w kontakcie z gruntem. Jest to tylko moje przypuszczenie nie poparte żadnymi dowodami, oprócz dużej ilości tego typu "podparć", ilość tego rodzaju "podkładek" jest naprawdę spora, tutaj zaledwie kilka przykładów !





U góry dolny prawy róg, podkładki pod pozostałością posągu...





Zdjęcie poniżej dzięki uprzejmosci strony blogera "zarejestrowanego" z jego strony:
http://technologiamaszynowa.blogspot.com/2013/06/piramidy-z-giza-brama-do-innej.html
także postawiony na "pdpórkach"...!

W tym miejscu proszę zobaczyć dwa filmy video o łącznej długości 2 godzin, film na temat technologii maszynowej zastosowanej podczas budowy piramid w egipcie przedpotopowym:

Lost Ancient High Technology Of Egypt Before The Pharaohs

http://www.youtube.com/watch?v=SmWum2RKwW0
http://www.youtube.com/watch?v=8aZtLXvuCHc




Na dole blok skalny pierwszy z lewej, i inne lub większość z prawej...



Kolejnym zagadnieniem pojawiającym się w pytaniu o zaginioną cywilizację przedpotopowych Ziemian są ślady pozostawione w kamieniołomach. Są to często niezwykłe pozostałości jakiejś technologii. Czegoś co pozwalało obrabiać skałę, granit czy inny jej rodzaj, w sposób który nie tylko wprawia w zdumienie nas zwykłych ludzi tzw. ery przemysłowej, ale także specjalistów pracujących na co dzień, w dzisiejszych fabrykach wytwarzających elementy budowlane skrojone z bloków szlachetnego gatunku kamienia. Ktoś kiedyś dysponował tak wspaniałą technologią obrabiania skał, że ciężko jest nam uwierzyć w takowe możliwości, gdy na okrągło słyszymy jakoby jakiś "pitekantrop" tłukł kamiennym toporem innego "neandertalczyka" Ta ciągła dezinformacja nie dopuszcza myśli, że istniała jakaś cywilizacja posiadająca zadziwiającą technikę związaną z przetwarzaniem i wykorzystywaniem ziemskich skał. Arcyciekawym i ważnym pytaniem pozostaje to, dlaczego zajmowali się tak zawzięcie skałami ? Do czego były im potrzebne ?! Z czym miały i mają związek ?! Czy kwarc zawarty we wszelkich produktach wykonanych z tego materiału jest tym szczególnym składnikiem wpływającym na tak wielkie zainteresowanie starożytnych ? Czy ma on związek z ludzką umysłowością, ze świadomością ? Na pewno jest to środek budowlany ekologiczny, w przeciwieństwie do wszelkiego rodzaju betonów, czy innych sztucznych skało podobnych produktów wytworzonych przez cywilizację obecnych Ziemian, mieniących się "szczytem" rozwoju technologicznego. 

Na początek dzieła zaginionej cywilizacji z terenów starożytnej Grecji, czy są to bloki skalne, pylony obrobione przez starożytnych Greków czy przedpotopową cywilizacjęNoego ? Proszę pamiętać, że wiele dowodów wskazuje, iż potop miał miejsce około 5000 lat temu (po przeaanalizowaniu wielu badań, dowodów i historycznych faktów skłaniam się do twierdzenia, że miał on miejsce zaledwie pięc tyś. lat temu, cały świat jest usiany zniszczeniami wywołanymi przez to zdarzenie, na całym świecie widać szczątki, pozostałości przedpotopowych konstrukcji, pod wodą także) miejscowość Karystos, Grecja.








Czym, jaką maszynerią się posługiwała pierwsza najbardziej zaawansowana technologicznie ludzkość ? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć, pozostałości ich niebywałych umiejętności są na szczęście jeszcze widoczne. Oto dzisiejsza Turcja i podziemny kamieniołom. Powstałe jaskinie ciągną się na setki metrów.

Jaskinie Bazda. Proszę zwrócić uwagę na naścienne charakterystyczne ślady "maszyn"



Z Turcji przenieśmy się do starożytnych Chin, przedpotopowego świata posługujacego się tą samą technologią, tą samą metodą co w Turcji. System jaskiń Longyou. Ślady podobne lub te same co z Turcji. Wyglądem przypominają starożytny Egipt, Amerykę południową oraz Indie.




Te dwa dolne zdjęcia mówią same za siebie, a właściwie "krzyczą", jest to krzyk z odległej przeszłości gdzie świat Ziemia wyglądał inaczej, był całkiem odmienny od tego dzisiejszego, zamieszkiwany przez nadludzi żyjących 900 lat. Na ścianach pozostalość technologii "szlifiersko-zdzierającej"


Pozostańmy jeszcze chwilkę w dzisiejszych Chinach, gdzie komunistyczna grupa archeologiczna ukrywa przed nami wiele z niezwykłych znalezisk, proszę zobaczyć ślady tej samej technologii zastosowanej w słynnym kamieniołomie chińskim z miejscowości Yangshan. Te same ślady tzw. "wypustek" kamieniarskich co w starożytnym Egipcie, czy starożytnej Ameryce południowej ! Chyba nie macie państwo już rzadnych wątpliwości ? Na drugim zdjęciu/kompozycji widać olbrzymi blok skalny (pierwszy z prawej) w stanie "niedokończonym", identycznie jak w Egipcie gdzie wiele zostało "porzuconych", zapewne ze względu na nadciągającą wodę lub straszliwe wstrząsy skorupy ziemskiej podczas rozpoczynajacego się kataklizmu...





Wielkość tych megalitów oraz niezwykłe podobieństwo zastosowanej techniki z innych szerokości globu ziemskiego jest niesamowite !

Dla porównania starożytny Egipt (przedpotopowy) i "wypustki" kamieniarskie:



Wróćmy do Europy, wielu z was pamięta "rozrzucone", a jednak jakoś poukładane rzędy menchirów, megalitów zalegające na polach Francji, Portugalii, czy Anglii. Skąd one się tam wzieły ? Czy są zrobione ze starożytnego betonu ? Są one w większości skalnymi blokami wydobytymi prawdopodobnie przed potopem z kamieniołomów zaginionej cywilizacji Noego. Oto ślady techniki rozporowej-klinowej używanej także dzisiaj by rozdzielić skałę na dwie części. Czy po to się nawierca/dłutuje mechanicznie bloki skalne by je potem umieszczać na polach ? To naprawdopodobniej pozostałości przedpotopowe, porozrzucane po danym regionie pod wpływem katastrofy potopu, a to że ludność przybyła na te tereny, układala go w jakieś wzory, to inna sprawa. Czy jest sens udowadniać, iż jest to w wiekszości przypadków skała, a nie starożytny beton ? Oczywiście starożytny beton istniał, lecz gdy się ma możliwości zmiękczania skały podczas cięcia czy innego stosowania urządzeń przecinających, to w grę wchodzi naturalny materiał, który był zapewne ceniony bardziej niż ten wytworzony sztucznie. Dodatkowo musimy pamiętać, iż wody potopu niosły ze sobą straszliwe ilości błota wydobywającego się z "fontann wielkiej odchłani", te gigantyczne siły wodne roznosiły elementy budowlane na wielkie odległości, często przykrywaly je bardzo grubą warstwą tak, że nie pozostał do dzisiaj żaden ślad wielu budowli, lecz porozrzucane często dziwne wielkie głazy.


A tu kolejny dowód na sztuczne pochodzenie kompleksu Yonaguni z terenów dzisiejszej Japonii. Yonaguni jest obecnie pod wodą, co chyba już was nie dziwi ?



Starożytny Egipt i kamieniołomy..., pierwsze zdjęcie słabej jakości ale widoczne te same ślady na suficie !, dlaczego miano by je robić w kamieniołomie ?! (6 kolejnych zdjęć z terenów starożytnego Egiptu)









Element obrabiania maszynowego, starożytny Egipt. Przedpotopowy Egipt jest usiany elementami, które zostały rozrzucone przez straszliwy kataklizm.
http://www.youtube.com/watch?v=VoSbF1EbOFM



Starożytna kolumna "wycięta" ze skały, starożytny Egipt-przedpotopowy..., gigantyczna wielkość, z prawej dla porównania człowiek.




Na wyspach Bahama, pod wodą odnajdywane są podobne elementy zaginionego świata...:




Te ślady są najbardziej widoczną pozostałością obrabiania maszynowego skał w przedpotopowym Egipcie..., po co miano by je robić, jaki sens mialo by męczenie się długie miesiące by wykonać te powierzchniowe wgłębienia ?! Oczywiście są to ślady zaawansowanej technologii przedpotopowej.




 Starożytna Portugalia, bloki skalne przedpotopowej cywilizacji ułożone jako pamiątka potopu...?





Francja miejscowość Carnac:




No i jedna z ciekawszych rzeczy starożytnej technologii kamieniarskiej pozostawiona w kamieniołomie z miejscowości Petra. Wielkie cięcie skały. Jakim sposobem i jaką "maszynerią" wydrążono taki żleb (zdjęcie pierwsze) ?!


 Kamieniołom Petra












Odnośnie Petry, to zapraszam na wpis poświęcony temu niezwykłemu miejscu:
http://popotopie.blogspot.com/2013/10/przedpotopowa-petra.html


Tak jak w Petrze, tak również na terenach dzisiejszej Birmy widać te same ślady, Mingun pagoda zostala wykonana przez tych samych budowniczych, posiadających te same możliwości obrabiania wielko powierzchniowego skał. Wysokość tego "monumentu" to 50 metrów.



Proponuje zobaczyć to oto zdjęcie śladu pozostawionego na bloku skalnym. „COŚ” wykonało cięcie, ślad wskazuje na jakiś rodzaj procesu zmiękczania skały ! (jest to skala, a nie starożytny beton !) Podczas cięcia skała stawała się miękka jak masło lub plastelina ! (brak widocznych śladów procesu cieplnego !) Jaka technologia pozwalała na takie rzeczy ?! Jaką wiedzą dysponowała ludzkość ?!
Zdjęcia z Ameryki południowej


Jaką technologią wykonano te bloki skalne w przedpotopowej miejscowości Saksaywaman. Ślady podobne do tych pozostawionych w jaskiniach Chin czy starożytnym Egipcie.

Na dolnym zdjęciu, po lewej-górne zdjęcie z Peru-Cusco, po prawej i dolne po lewej przedpotopowy Egipt, kamieniołomy.
Na dole dwa zdjęcia śladów technologii kamieniarskiej z kamieniołomu Aswan w Egipcie, są to ślady nieznanej metody zmiękczania skały(tej samej co w Ameryce południowej!), jakaś maszyna usuwała skałę po jej zmiękczeniu, a jeżeli nie po zmiękczeniu to tym bardziej wprawia to w zdumienie obecnych technologów i naukowców !






Dzisiejsze "malutkie" maszyny, ledwo radzące sobie z grubością skały sięgającą 1.5 metra...




Kilka słów komentarza. O co chodziło z całym tym niezwykłym budownictwem starożytności przedpotopowej ? Dlaczego jest ono tak niesamowite, dlaczego przyciąga wielu tak mocno, że poświęcają nie raz całe życie na poszukiwania czegoś co jest ulotne i niedostępne. Z całą pewnością świat przedpotopowy był niezwykły, a istoty zamieszkujące go posiadły niejedą tajemnicę budowy wszechświata.

Najważniejszą wskazówką odnośnie tych budowli, które często są określane mianem świętych jest wzmianka pochodzącą z Biblii, jedynego wiarygodnego zródła informacji o ludzkości jako całości. Nie zapominajmy, że Mojżesz wyszedł z Egiptu, miejsca gdzie takie tajemnice były czymś na porządku dziennym.
Oto cytat odnoszący się do wspomnianego budownictwa i chociaż dotyczy cywilizacji popotopowej, daje nam wskazówkę, że budowle jakie stawiali starożytni miały inne zadanie niż sądzimy:

"...rzekli: "Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi". A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, i rzekł: "Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić..."
"...zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić..."

Czy to oznacza, że przed potopem możliwości tamtej cywilizacji były nieograniczone ?

ANCIENT ADVANCED TECHNOLOGY The Pyramid Mystery
http://www.youtube.com/watch?v=qaHONFBXV-0
Wszystko wskazuje, że Piramidy z Giza są budowlami przedpotopowymi, odnośnie dyskusji do której dalem link poniżej oraz wkleiłem video to polecam także ten wpis:
http://popotopie.blogspot.com/2013/12/synowie-bozy-czy-synowie-seta-czerwoni.html


Oczywiście całkowicie popieram wnioski z tej dyskusji, czyli piramidy sądzielem zaawansowanej cywilizacji Noego, są konstrukcją przedpotopową ! Zniszczenia oraz inne ślady pozwalają na taki wniosek, wybudowali je duchowo zaawansowani "ludzie" sprzed globalnego kataklizmu. Czy z pomocą Istot wyższych czy nie to już jest inna kwestia.

Jeżeli tak wygląda prawda, a sądzę że tak właśnie jest to proszę sobie uzmysłowić te wszystkie organizacje czy "naukowców" opowiadających nieprawdziwe rzeczy o "budowniczych", jest tak dużo ludzi zwiedzonych, którzy poszli za opowieściami, iż to ci "wspaniali Egipcjanie" za pomocą przecinaków i młotków wznieśli tak zaawansowane budowle ?!
Ważne video o piramidach z Giza, tytuł to" Dyskusja o Biblijnym Enochu", język angielski
Discussions with JR. Church about Enoch
video
http://www.youtube.com/watch?v=HmqypbK1aAM

Jeżeli chodzi o przedpotopową działalność ludzkości to wydaje się ,że ktoś powinien dokładnie zbadać Serapeum bo jeśli te gigantyczne sarkofagi albo jakiś jeden nie pasują rozmiarem do korytarzy to jakim sposobem się zmieściły w tych miejscach w których się znalazły ?
Bo jeżeli faktycznie tak jest jak opowiada ten badacz to musiały się tam jakoś teleportować ?

Egypt Underground: The Ancient 100 Ton Stone Boxes

https://www.youtube.com/watch?v=a6O7TjogutM

Starożytny Egipt skrywa niezliczoną ilość tajemnic pradawnej ludzkości. To co możemy odczytać z tych budowli to pozostałość świetności ludzkiej cywilizacji, jej niezwykłej wiedzy o materiale skalnym. Wiedza cywilizacji przedpotopowej nie ograniczała się tylko do cudownych możliwości obrabiania skał, ale zawierała także inny pogląd na świat niewidoczny naszym zmysłom.

Świat przedpotopowy jest dobrze skrywaną tajemnicą. Kiedy i czy w ogóle uda się odkopać i odkryć tajemnice tamtej Ziemi zależy od postawy dzisiejszej cywilizacji, która nie ma za bardzo czasu i możliwości na zajmowanie się swoją prawdziwą historią, a jest ona niezwykła co pokazują poniższe wyrywkowe zdjęcia.

Oto niezwykle ciekawa pozostałość starożytnej technologii zmiękczania skały. Znajduje się ona w parku stanowym Kodachrome Basin, w USA. Kto i kiedy zrobił takie ślady pozostanie prawdopodobnie na zawsze nieodkrytą tajemnicą, jednak to, że jest to oryginalna skała w której ktoś "zanużył" ręce nie ulega wątpliwości. Jakim sposobem zmiękczano skałę ? Kiedy to się działo ? Czy była to technologia cząstek atomowych czy może chemicznej substancji pozostaje nieodgadnione.






Kolejne zdjęcie elementu budowlanego pochodzi z Cuzco, Peru. Są tu widoczne dwa ślady wyglądające jakby były odciśnięte w miękkiej skale.



Wielu badaczy podchodzi do teorii zmiękczania skał z dużą nieufnością, jednak widocznych jest więcej śladów zmiękczania oryginalnego materiału skalnego niż produkcji starożytnego betonu, która oczywiście miała miejsce, jednak zagadka jakim sposobem to robiono ciągle pozostaje niewyjaśniona.

Wiele badań przeprowadzono aby się upewnić czy to skały czy może jednak starożytny beton. Badano próbki skał z kamieniołomów oraz z budowli, w wyniku tych badań wielokrotnie stwierdzano, że są to oryginalne skały pochodzące z miejsc ich wydobycia znajdujących się często kilkadziesiąt kilometrów od miejsca budowli.

Osobiście jestem przekonany, iż widać w większości przypadków zmiękczoną skałę, a nie produkt odlany ze starożytnego betonu. Każdy z bardziej dociekliwych powinien wyrobić sobie zdanie na ten temat sam, materiału naukowego w internecie nie brakuje, są też publikacje książkowe Josepha Dadidovitsa. Wiele budowli posiada elementy zrobione ze starożytnego betonu i to także jest badane, nie są one jednak często widoczne w sposób oczywisty. Kilka lat temu gdy grzebałem w księgarni British Museum, natknąłem się na pozycję książkową wydaną przez naukowców pracujących nad ustaleniem faktów związanych z Egipskimi skałami oraz ustaleniem ich dokładnego pochodzenia. Praca ta była niezwykle dokładną i pozwalała ustalić, które elementy budowli starożytnego Egiptu pochodziły z kamieniołomów znajdujących się na terenach okalających te konstrukcje, jednak cena 400 złotych za tą książkę była zbyt wyskoka bym zdołał ją nabyć.

Oto kolejne znaki pozostawione nam przez starożytnych, bloki materiału gdzie widoczne są ślady dociskania elementów budowlanych do siebie, widać że skała była do jakiegoś stopnia miękka.

Są to granitowe bloki skalne ze starożytnego Egiptu, znajdują się one koło piramid w Gizie


Starożytny beton i elementy z niego zrobione bez wątpienia znajdują się w pozostałości piramidy Djedefra w Abu Rawash znajdującym się 8 km. na północ od Gizy.




W górnej części widać pozostałość działania wierzchniej warstwy wód potopu.
Dla wielu sprawa starożytnego betonu czy skały pozostaje ciągle dyskusyjna. Zasadnym wydaje się pytanie czy łatwiej jest kruszyć materiał potrzebny do zrobienia betonu, stosować skomplikowaną chemię by uzyskać nierozpoznawalny produkt skalny od tego występującego w naturze, czy łatwiej jest go pozyskać w nieograniczonych ilościach, w zasobach znajdujących się w każdym miejscu na kuli ziemskiej ? No i jak już wspomniałem wcześniej pozostaje pytanie o oryginalność skał użytych do tajemniczych budowli mających coś wspólnego z subtelnymi energiami ? Jakaś specjalna ekologia była stosowana w wyborze odpowiedniego gatunku skały dostosowanej do odpowiedniego miejsca w którym się znalazła, co szczególnie widać na płaskowyżu Giza i niezwykłych budowlach wykonanych za pomocą urządzeń.
Największym nagromadzeniem starożytnego betonu zdają się być piramidy w Bośni-Visoko. Znaleziono tam starożytny beton o niezwykłych cechach, przekracza on swoją wytrzymałością dzisiejszy stosowany przemysłowo prawie dwukrotnie, osiągając 100 do 140 Mpa. Zdjęcie poniżej.



Piramidy z Bośni wydają się mieć szczególne właściwości wpływania na zdrowie jak i świadomość ludzką, co potwierdzają badania różnego rodzaju fal odkrytych w ich wnętrzu jak i w obrębie tych konstrukcji, zostało zasygnalizowane w tym wpisie:
http://popotopie.blogspot.com/2013_08_01_archive.html
Konstrukcje z Bośni zostały wydatowane na okres 28.000 lat p.n.e., datowanie różnymi metodami skał, czy elementów skorupy ziemskiej jest procesem, który daje różne wyniki, nie pasujące do siebie nawzajem, mowa jest o tym we wpisach do których dałem linki.

Okolice Visoko są także miejscem występowania kul zrobionych ze "starożytnego betonu",  mających prawdopodobnie także powiązanie ze świadomością geometri przestrzeni. Zdjęcie poniżej to kula z Bośni.

Trzy kolejne zdjęcia to kule z Meksyku:


Kula na dolnym zdjęciu pochodzi z Chin


O kulach było wspomniane tutaj:
http://popotopie.blogspot.com/2013/06/wspopraca-czyli-technologia-maszynowa.html

Oto kilka zdjęć ze starożytnej Ameryki południowej z widocznymi śladami dociskania elementu skalnego do sąsiadującej stwardniałej konstrukcji.


Oraz ta sama technologia zastosowana w starożytnej "Turcjii"


Kolejne zdjęcie wskazuje na działania kształtujące blok skalny jakimś narzędziem lub urządzeniem:
Ta sama technologia obrabiania skał oraz często ten sam wzór sugerują ogólnoświatową cywilizację posiadającą tą samą metodę zastosowaną w różnych częściach globu. Trudnością jest ustalenie wieku skalnych pozostałości. Występująca różnorodność kulturowa pomimo podobieństw użytych technik także sprawia trudności, brak powtarzalności elementów budowlanych jest niezwykłą cechą występującą wszędzie w starożytności. Często widać tajemnicze powtarzane wzory mogące sugerować innowymiarowe zastosowanie tych budowli, w co osobiście wierzę, gdy zagłębiam się w to co pozostawili po sobie starożytni.

Oto zdjęcie ze starożytnego "Egiptu"
Widać na nim znane już wam "schodki". Ten sam znak możemy obserwować w innych zakątkach świata:
Tutaj w przedpotopowej Petrze:

 




 A te zdjęcia pochodzą z Ameryki południowej:







Jakie przesłanie się kryje za tymi oznaczeniami ? Czy są to schody do i z Nieba, o którym często pisali starożytni Egipcjanie ?

Bardzo daleka przeszłość z ich całkiem innym podejściem do zagadnień duchowości, umysłowości oraz rzeczywistości przedstawia dla badaczy tego tematu nie lada problem. Często nowe odkrycia starożytności stwarzają sytuacje gdzie wielu ludzi reaguje na nie złością, nerwowością ( zwłaszcza gdy się jest wyznawcą historii ewolucyjnej ), lub wpadają w zadumę gdy ich umysł zaczyna doświadczać innego świata, w którym się znalazł. Starożytność jest też często "miejscem" ucieczki przed obecną cywilizacją betonu, stali i bezdusznego pieniądza.



Zdjęcia tajemniczych konstrukcji starożytnych pozostają zagadkami przekraczającymi obecną rzeczywistość, ich zrozumienie wymaga od badaczy innego paradygmatu budowy cywilizacji oraz rzeczywistości.


Tajemnic związanych z Biblijnym potopem oraz odkrytych "dziwnych" miejsc  jest bez liku, oto archeologiczna "nowość" ze starożytnej "Europy"
Znalezisko odkryto w tym miejscu:

Co to za konstrukcje, jakie było ich przeznaczenie ? Oficjalni naukowcy datują to na okres około 4800 p.n.e. do około 4600 p.n.e. Są to więc czasy Noego w skali Biblijnej, tuż po potopie lub tuż przed potopem. Publicysta David Keys na łamach The Independent (11 June 2005) określił je jako najstarsze pozostałości cywilizacji "europejskiej" (cudzysłów mój) Jak datować znaleziska archeologiczne ? Ten problem został poruszony tutaj:
http://popotopie.blogspot.com/2013/06/jaki-jest-wiek-ziemi-wedug-fizyka.html
oraz tutaj:
http://popotopie.blogspot.com/2013/05/cywilizacje-popotopowe-czy-przedpotopowe.html



Jak się okazuje na Arce Noego mogły się znaleść kości Biblijnego Adama co było także stosowane względem Biblijego Józefa gdy jego kości zostały zabrane z Egiptu podczas wyjścia. Ma o tym świadczyć papirus Ani-ego. "Nu" to Biblijny Noe.
Sama arka była zbudowana według badaczy na jednostce "kubitu" wynoszącej 52.36, tej samej której użyto do budowy piramid z Giza.
Zainteresowanych tą niezwykłą tajemnicą odsyłam do znakomitego badacza tego tematu i jego video tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=40llmFniI5A





W Baalbek odkryto jeszcze większy monolit niż słynny "kamień brzemiennej kobiety". Nowe sensacyjne odkrycie kolejny raz odsłania braki ewolucyjnej teorii o pochodzeniu cywilizacji ludzkiej.
Przy południowym wjeździe do miasta Baalbek znajduje się dawny kamieniołom, w którym były obrabiane bloki kamienne używane do budowy świątyń (ale nawet i to nie jest pewne). Obecny tam starożytny kamienny blok-monolit jest uważany za największy obrobiony megalityczny element na świecie, ewolucjoniści rozgłosili, że pochodzi on z I wieku n.e. co wydaje się niedorzecznością znając odkrycia Christopher Dunna na płaskowyżu z Giza, a co moim zdaniem pochodzi z tego samego okresu przedpotopowej ludzkości. Wokół nie odkryto żadnych wskazówek jakie mogłyby rzucić światło na to jak przetransportowano te przeogromne bloki skalne na wymaganą wysokość. Dzisiejsza technologia ma ciągle trudności z odtworzeniem tak gigantycznych "elementów" konstrukcyjnych, najprościej ujmując je jako nie mające zastosowania w kulturze czy przemyśle obecnej cywilizacji. Do jednej z ciekawszych teorii można zaliczyć tą, że przedromańska platforma na szczycie Safon Baal, gdzie znajduje się kompleks była miejscem, w którym mieściła się wyrzutnia rakiet używanych do podróży w w atmosferze - aczkolwiek nie kosmodrom. Na poparcie tej tezy ma służyć fenicka moneta z Byblos. Osobiście sądzę, że dziwnym było by gdybyśmy odnalezli takie inskrypcje, bo czy dzisiejsze firmy zostawiają wyrytą informację na ścianach kamieniołomów jak wydobywano i transportowano bloki skalne ? Kamieniołomy służą do wydobywania materiału skalnego i nie są miejscem gdzie są prowadzone inne prace mające na celu zbudowanie konstrukcji megalitycznych.



"Kamień Południa" lub "Kamień brzemiennej kobiety" ma wymiary 21,5 x 4,8 x 4,2 m i waży przypuszczalnie około 1170 ton, choć inne zródła podają jego wagę jako 1500 ton. (zdjęcie poniżej)


Najnowsze badanie tego terenu przez Janine Abdel Massih i jej zespół przyniosło odkrycie jeszcze większego obrobionego prostokątnego głazu, ma on mieć rozmiary 19.6 metra długości, 6 metrów szerokości i 5.5 metra grubości, choć odkrywcy zastrzegli, iż mogą to być zaniżone wartości, gdyż nie dotrali jeszcze do kamiennego dna.(5 zdjęc poniżej)






Janine Abdel Massih powiedziała, że niedługo ponownie rozpoczną przerwane chwilowo prace wykopaliskowe i wtedy zapewne dowiemy się więcej o tym odkryciu. Osobiście sądzę, że to ta sama metoda obrabiania materiału skalnego co zastosowana w kamieniołomi Aswan, w Egipcie.
Poniżej zdjęcie ze strzałkami wskazującymi ślady maszynowego obrabiania skały w świecie przedpotopowym, jest to jedno z nielicznych gdzie widać wyraznie nieznaną nam metodę zmiękczania, bądz innego sposobu usuwania materiału by wydobyć gotowy obelisk lub prostokątny głaz jak ten z Baalbek. Najciekawsze z punktu technologii kamieniarskiej było by zrozumienie, w jaki sposób dolna część tego obelisku była obrabiana, jaką metodą, czy bradziej jakimi specjalnymi maszynami wykonywano to zadanie ? Ślady pozostawione przez nieznaną technologię maszynową, a zaznaczone przez strzałki, zaprzeczają różnym teoriom, że istniał kiedyś czas w którym wszystkie skały na ziemi były miękkie jak plastelina lub, że wszystkie budowle są wykonane ze starożytnego betonu.




Ewolucyjni archeologowie uparcie twierdzą, że tego typu gigantyczne monolity były wycinane przez Rzymian, co zdaniem wielu niezaleznych badaczy jest daleko posuniętym nieporozumieniem. Znając możliwości techniczne Rzymian, trzeba przyjąć wersję o przedpotopowej cywilizacji Viman, by uznać za sensowną i możliwą produkcję tak wielkich bloków skalnych, jako pewnego rodzaju starożytnej "cegły"



Musimy pamiętać o odkryciach Christophera Dunna, są one najważniejsze w całej archeologii z dziedziny kamieniarstwa oraz zaawansowanej wiedzy, o której wspominają starożytne przekazy egipskie czy hinduskie. Moim zdaniem tylko niezwykły świat przedpotopowych wegetariańskich geniuszy był zdolny do budowania z tego typu potężnych bloków skalnych. Ich wegetariańskie umysły posiłkujace się wielkimi ilościami tlenu miały inną świadomość rzeczywistości, dążyli oni zapewne do innych celów niż obecna cywilizacja pieniądza. Starożytność ciągle jest mało znanym historycznym epizodem dla obecnego społeczeństwa będącego sterowanym przez "elitę trzymającą go na uwięzi wiedzy o początkach"
Proponuję państwu przyjrzeć się zbudowanej i działającej części konstrukcji Wielkiej Piramidy jako urządzenia. Jest to element maszynerii piramidy z Giza, został on wykonany na podstawie badań szybów Piramidy oraz całości tej tajemniczej konstrukcji. Dunn uruchomił go uzyskując efekty o jakich pisał w swojej znakomitej książce "Giza power plant", jednak cele dla których została wzniesiona Wielka Piramida ciągle nie są znane, jej zastosowanie jest nadal najbardziej ukrywaną starożytną tajemnicą przedpotopowej Ziemi. Osobiście mam nieco odmienne poglądy na temet jej zastosowania, od tych propagowanych przez tego znakomitego naukowca.


Badania wspomnianego Christophera Dunna we wnętrzu piramid z Giza oraz innych pozostałości statożytnej przedpotopowej Ziemi nie pozostawiają najmniejszych złudzeń, że ludzkość Noego posiadała wiedzę i środki techniczne wybiegające dalego poza naszą obecną rzeczywistość wiedzy materiałowej. Starożytne budowle, a zwłaszcza tej pierwszej ludzkości, wskazują że zajmowali się oni innymi wymiarami rzeczywistości, że znali jej budowę lepiej niż my. Pozostałość tej zaginionej nauki możemy obserwować nadal w światowych religiach jako odbiciu starożytnej wiedzy o budowie wszechświata i Istot ją zamieszkujących, a co najważniejsze o Boskim Projektańcie.

Część badaczy sugeruje, że Piramidy z Giza są Biblijną Wieżą Babel, a ta miała być wzniesiona po to by ludzkość nie została rozproszona w wyniku decyzji Boga lub by miała chronić przed kolejnym potopem. Jeżeli piramidy miały być specjalistycznym urządzeniem chroniącym przed kolejnymi wodami lub wytwarzającym specjalne pole dookoła tych terenów lub całej Ziemi, to byłyby konstrukcją zbudowaną po pierwszym potopie, przyjmując że wystąpiły dwie powodzie globalnych rozmiarów. Jak państwo wiedzą istnieje wiele śladów na samych piramidach jak i wokoło nich, świadczących że są to pozostałości świata przedpotopowego. Biblia wskazuje, że Wieża Babel była konstrukcją wzniesioną po drugim potopie, czyli ostatnim jaki znała ludzkość z ograniczonym czasem istnienia biologicznych ciał, a to jest niezgodne z teorią, że Piramidy są tym, co się uznaje za wspólny wysiłek jednej ludzkości z równiny Shinear (Pomijając inny środek budulcowy)
"...I mówili jeden do drugiego: "Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu". A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: "Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi.." Ks. Rodzaju 11:3
Biblia Warszawska:
"..Potem rzekli: Nuże, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi!..."

Jak widać jedna ludzkość chiała dokonać czegoś za sprawą wiedzy o innym wymiarze zwanym Niebem, oraz ingerować w jakiś nieznany nam sposób w swoje istnienie tak by każdy posiadał tajemniczy znak-imię-informację, pozwalającą się rozpoznać, mającą za zadanie przeciwdziałać nadprzyrodzonej decyzji Stwórcy, który chiał by ludzkość zasiedliła całą Ziemię jako rózne narody, posługujące się różnymi językami.

(Obecna elita dąży do tego samego:
Objawienie 14:9 "...A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: «Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia». Tu się okazuje wytrwałość świętych, tych, którzy strzegą przykazań Boga i wiary Jezusa..."

Dlatego kolejny raz należy przywołać słowa Koheleta:

"...To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie:
więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem..." Koheleta 1:9


Znane większości z was ślady maszyn, które cięły bloki skalne na płaskowyżu z Giza w czasach gdy było budowane to urządzenie:






W tzw. starożytnym Egipcie obserwujemy także ślady maszynowego obrabiania skały widoczne na posągach, mają one być częścią dzialania urządzeń, które sterowane przez wtajemniczonych kamieniarzy pozostawiły w nich mało znaną wiedzę alchemiczną, obecną w większości budowli świata przed i popotopowego, co jest skrzętnie ukrywaną nauką zawartą w Biblii czy hinduizmie.




Teksty Piramid starożytnego Egiptu to ogromny i najstarszy na świecie zbiór inskrypcji o treści religijnej wyrytych hieroglifami na wewnętrznych kamiennych ścianach piramid faraonów V i VI dynastii. Teksty owe zawierają fragmenty mitów i legend, odniesień historycznych, astronomicznych, geograficznych, kosmologicznych, religijnych, starodawnych rytuałów pogrzebowych, systemów teologicznych, czy wreszcie rytuałów magicznych. Teksty Piramid dostarczają nam niezliczonych informacji, zapewne z czasów, gdy formowała się dopiero egipska państwowość, a być może z czasów jeszcze wcześniejszych?!...

Zostały odkryte przez Howarda Vysea, Johna Perringa i Giovanniego Battistę Caviglio w pustych pomieszczeniach (tzw. komorach odciążających) ponad stropem królewskiej komory sarkofagowej”. W tym wszakże miejscu należy zaznaczyć, że przeciwnicy takiego poglądu dowodzą, iż napisy,o których mówi Niwiński zostały sfałszowane przez ich odkrywców, mając wcale mocne argumenty, na poparcie swej tezy. Nie będziemy się tu wdawać w spory między przedstawicielami oficjalnej egiptologii i badaczami niezależnymi, wspominam o nich wyłącznie dlatego, by ukazać wagę zachowanych inskrypcji nazwanych Tekstami Piramid, bo te są najstarszymi "egipskimi" pozostałościami informacyjnymi, a być może i światowymi tekstami religijnymi, jakie w formie pisanej dotrwały do dziś. Dokładniej – Teksty Piramid były inskrypcjami pogrzebowymi, które zostały wyryte na ścianach piramid najprawdopodobniej, jak się w przybliżeniu szacuje, między rokiem 2350 a 2175 p.n.e. Tematem Tekstów Piramid jest podróż faraona po Zaświatach – Krainie Wiecznej Szczęśliwości, jego nieustanna wędrówka i ciągła przemiana (alchemiczna) jego duszy w Świetlaną Istotę. Opierając się na analizie językowej tekstu, uważa się, że faktycznie powstały około roku 3000 p.n.e., a zatem przynajmniej 650 lat wcześniej. To ogromny szmat czasu, a istnieją pewne przesłanki, by sądzić, że starożytne pismo hieroglificzne jest częścią systemu nadprzyrodzonej ingerencji Boga w Biblijne rozproszenie, w różnorakie języki, będąc swego rodzaju pozostałością świętości przekazanej ludom rozrzuconym w specjalne lokalizacje na powierzchni naszego globu.

Teksty Piramid starożytnego Egiptu to ogromny i najstarszy na świecie zbiór inskrypcji o treści religijnej wyrytych hieroglifami na wewnętrznych kamiennych ścianach piramid faraonów V i VI dynastii. Teksty owe zawierają fragmenty mitów i legend, odniesień historycznych, astronomicznych, geograficznych, kosmologicznych, religijnych, starodawnych rytuałów pogrzebowych, systemów teologicznych, czy wreszcie rytuałów magicznych. Teksty Piramid dostarczają nam niezliczonych informacji, zapewne z czasów, gdy formowała się dopiero egipska państwowość, a być może z czasów jeszcze wcześniejszych? Pisane są językiem nie do końca wszakże zrozumiałym, nawet dla tych egipskich skrybów, którzy wykuwali je na wapiennych płaszczyznach ścian piramid. Nie zawsze można zrozumieć sens niektórych sformułowań, nie zawsze też zrozumiałe są poszczególne słowa, których fonetyczne brzmienie znane było egipskim pisarzom, ale co ono znaczyło, już nie. Słowem: teksty te są w wysokim stopniu zagadkowe. Teksty Piramid pojawiły się dopiero w grobowcu ostatniego faraona V dynastii  Unisa, który według egipskiego historyka Manethona władał Egiptem przez lat 33, natomiast według Papirusu Turyńskiego przez lat . Okoliczności wstąpienia na tron tego władcy są nieznane. Mężem córki Unisa, Iput, został pierwszy faraona VI dynastii – Teti, któremu dała syna, późniejszego faraona Pepi I. Unis zdobył sławę dzięki swej piramidzie, najmniejszej spośród piramid władców Starego Państwa, w której to właśnie odkryto starodawne inskrypcje. Nie oznacza to bynajmniej, że Teksty Piramid powstały dopiero za czasów Unisa, są one – jak wcześniej wspomniano – niezwykle starożytne, pochodzące z głębin egipskich pradziejów, a za panowania ostatniego faraona V dynastii postanowiono je po prostu utrwalić w kamieniu, i dzięki temu dotrwały do naszych czasów. Być może wcześniej przekazywano je z pokolenia na pokolenie ucząc sie ich na pamięć.
Wedle wierzeń egipskich zmarły władca wcale nie umierał w sensie dosłownym, czyli nie podlegał unicestwieniu. On żył nadal, jako “wielki bóg”, potrzebował zatem ofiar, pokarmów i napitków. Dlatego zaraz po umieszczeniu mumii króla w grobowcu zaopatrywano ją w rzeczywiste pokarmy i napoje, zdając sobie wszakże sprawę z tego, iż rychło ulegną one zepsuciu, więc zaopatrywano go również w wyobrażenia pożywienia, które miały trwać wiecznie. Król musiał być dobrze zaopatrzony na podróż do Duat, czyli zaświatów, różnych jednak od zaświatów takich, jakie my znamy w formie nieba, piekła, czy czyśćca, które nie są fizycznymi miejscami, co raczej pewnego rodzaju “sferami”. Egipski faraon wzlatywał do nieba, konkretnie, w łodzi, i udawał się tam, gdzie mieszkają bogowie. Ulatywał do gwiazd, do Syriusza, czy Oriona:
“..Wypowiadać słowa: Przyszedłem do ciebie,o Neftydo. Przyszedłem do ciebie Wieczorna Barko Słońca. Przyszedłem do ciebie mA. Przyszedłem do ciebie msxAt kAw, zapamiętaj, to Unisie! Orion jest otoczony przez Duat, kiedy żyjący oczyszcza się w Akhet. Syriusz okrążony przez Duat, kiedy żyjący oczyszcza się w Akhet. Unis okrążony przez Duat, kiedy żyjący oczyszcza się w Akhet. On stał się Akh dla nich.On oczyścił się dla nich, w objęciach swojego ojca, w objęciach Atuma.” czy też: “On żyje! Unis żyje! On nie jest martwy, Unis nie jest martwy. On nie został osądzony, Unis nie został osądzony! On sądzi, to Unis sądzi!” W postaci “Przebywającego w Orionie1” – raz jesteś w niebie, raz jesteś na ziemi. Ozyrysie, obróć swą twarz, abyś mógł widzieć Unisa, twoje nasienie, które wyszło z ciebie, tożsame. On żyje! Unis żyje! On nie jest martwy, Unis nie jest martwy.” lub: “Służą mu [Unisowi] tysiące. Setki mu ofiarowują. Orion (saH), ojciec bogów, wydał dlań edykt jako dla Wielkiej Władzy (wr sxm). Unis znów się ukazał w niebie.”A Unis dostawał się do nieba, tak samo jak bogowie – jego mieszkańcy: “Unis leci po niebie jak Thot.” A lot boga i “idącego w jego ślady” zmarłego faraona był wydarzeniem bardzo widowiskowym i jednocześnie budzącym grozę: “Dla niego Ziemia jest wstrząśnięta krokami ku niebu. On wznosi się stamtąd do nieba. On wznosi się na ogromnym obłoku dymu [niczym] z wielkiego kadzenia. On leci daleko, to Unis, on leci jak Apd-gęś. On ląduje jak xprr żuk-skarabeusz. On leci daleko jak Apd-gęś, on ląduje jak żuk-skarabeusz na pustym tronie w twojej barce, o Ra. Wstań i zabieraj się, ty, nieznający gęstwiny sitowia, by Unis mógł zasiąść na twoim miejscu, by mógł on wiosłować po niebie w twojej barce, o Ra. Unis odbija się od ziemi w twojej barce, o Ra, kiedy wychodzisz z Horyzontu (Akhet), oto on, jego sxm-berło w jego ręce, kiedy płyniesz twoją barką, o Ra. Zbliżasz się do [wysokości] nieba, ty jesteś daleko od ziemi, daleko od żony, i od SnDwt przepaski biodrowej...”

ALCHEMIA - (egips./kopty. keme-kcheme - czarny ląd, Egipskie, koptyjskie "chemi" - czarny, czarna rzecz, arabski "al", al-chemi) nazwa starożytnej i średniowiecznej dyscypliny, stanowiącej wczesne stadium chemii, nauka przyrodniczo eksperymentalna o charakterze ezoterycznym.

Chciałbym napisać więcej o tej niezwykłej starożytnej nauce lecz potrzebuje państwa wsparcia w tym niezwykłym dziele naukowym, za co z góry dziękuję.


Powyższy tekst egipski odnosi się do tego wpisu:
http://popotopie.blogspot.com/2013/10/paradoks-fermiego.html


Stwórca wszechświata będąc Ostatecznym Alchemikiem/Projektantem - Jehovah  יהוה (YHWH)  ma takie możliwości stwarzania, o których filozofom się nie śniło, jak choćby materializacja Ziemi i wszystkiego na jej powierzchni oraz w wodach. Jak wiemy przekształcił-wzbudził świat na nowo, nowy świat popotopowy, inną rzeczywistość, przeprojektowaną.  Dlatego Biblia będąc jego przekazem i jednocześnie najważniejszą Księgą Alchemiczną daje nam wiele wskazówek co do tajemnic rzeczywistości jak i Ducha-Duszy, „dusza” (hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]) mogą oznaczać człowieka, zwierzę bądź też ich życie.

"...a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi...." Ew. Mateusza 3:9

"...Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle...." Ew. Mateusza 10:28
"...Biblia Warszawska:
I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle...."



Poniżej nieznane starożytne podziemia megalityczne na Kaukazie.



Zdjęcie u dołu to odkrycia "starożytnych Chin"



Lost Technologies of Ancient Egypt
http://www.youtube.com/watch?v=h6H13Mi6Kds



Prezentuje państwu znanego polskiego człowieka nie bojącego się głośno mówić prawdy, to co on robi jest niezwykle zaawansowane duchowo, proszę wysłuchać tych cennych słów, zawierają one informacje o Stwórcy i tajemnicy wtajemniczenia chrześcijańskiego, powiązanego z wnętrzem osoby doznającej, można by napisać spory komentarz dotyczący tego co tam się dzieje, lecz uznaję że na tym etapie wystarczy pozostawić jego słowa bez dalszych wyjaśnień. Jest on człowiekiem uwolnionym od matrixa, dlatego jego przedsięwzięcia często spotykają się z protestami tych, którzy są jeszcze mocno okablowani maszynerią tej rzeczywistości.

video




[...]Jeśli już zdamy sobie sprawę z przygody, jaka mieści się w postawie wiary, nie można nie zastanowić się nad drugą rzeczą, w której szczególnie ostro występuje trudność wierzenia, z jaką dziś się spotykamy. Do przepaści między tym, co "widzialne", i tym, co "niewidzialne", dochodzi dla nas
jeszcze przepaść różnicy pomiędzy "ongiś" i "dzisiaj". Zasadniczy paradoks, istniejący już w samej wierze, pogłębia się przez to, że wiara występuje w stroju przeszłości, a nawet wydaje się właśnie przeszłością, minioną formą życia i egzystencji. Wszelkie unowocześnienia, czy się one nazywają
intelektualno--akademicką demitologizacją czy kościelno-pragmatycznym aggiornamento, niczego tu nie zmieniają, przeciwnie, usiłowania te jeszcze bardziej nasuwają podejrzenie, że przedstawia się uporczywie jako nowoczesne coś, co w rzeczywistości jest staroświeckie. Te usiłowania uświadamiają nam dopiero w pełni, jak bardzo to, z czym się w nich spotykamy, jest "wczorajsze", a wiara nie ukazuje się już jako zuchwały wprawdzie, lecz wymagający wspaniałomyślności człowieka skok z pozornej pełni naszego świata widzialnego w pozorną nicość niewidzialnego i niedosięgalnego; wydaje się nam raczej, że wymaga zobowiązania się dziś do tego, co minęło, i opowiedzenia się za tym, co wiecznie ważne. Ale któż by się na to zgodził w czasie, kiedy idea "postępu" zastąpiła myśl o "tradycji".
...pozbawione treści chrześcijaństwo oznacza nieszczerosc wobec pytań niechrześcijanina, którego owo "może to nie jest prawdą?" musi nas tak niepokoić, jak my chcielibyśmy, by jego niepokoiło chrześcijańskie "a nuż jest to prawdą?" Gdy w ten sposób będziemy usiłowali traktować zadawane nam przez innych pytania jako nieustanne zakwestionowanie własnej egzystencji - czego nie da się zamknąć w jednej rozprawie, którą można po przeczytaniu odłożyć - to będziemy także mieli prawo stwierdzić, że rodzą się tu również pytania przeciwne. Jesteśmy dziś skłonni uważać z góry za prawdziwie rzeczywiste to, co da się uchwycić i sprawdzić doświadczalnie. Ale czy istotnie wolno
tak robić? Czy nie powinniśmy raczej pytać, czym jest naprawdę "rzeczywistość"? Czy jest to tylko coś, cośmy ustalili i co da się ustalić, czy też to ustalenie jest tylko pewnym sposobem ustosunkowania się do rzeczywistości, sposobem, który bynajmniej nie może objąć całości, a nawet
prowadzi do zafałszowania prawdy i ludzkiego istnienia, jeśli jest uważany za jedynie prawomocny. Pytając tak, raz jeszcze powracamy do dylematu "ongiś" i "dziś" i stajemy wobec specyficznej problematyki naszego dzisiaj. Starajmy się poznać nieco dokładniej jej istotne elementy.

Gdy dziś, dzięki dostępnym nam badaniom historycznym, możemy spojrzeć - tak daleko, jak sięga nasz wzrok - na drogę, jaką przebył umysł ludzki, będziemy mogli stwierdzić, że w różnych okresach swego rozwoju zajmował on różną postawę wobec rzeczywistości: będzie to zasadnicza orientacja
magiczna albo metafizyczna, albo wreszcie naukowa (przy czym przez "naukową" rozumiemy tutaj wzorowaną na naukach przyrodniczych). Każda z tych zasadniczych orientacji ma na swój sposób powiązanie z wiarą i każda na swój sposób z nią się spotyka. Żadna się z nią nie pokrywa, ale też
żadna nie jest wobec niej obojętna, każda może jej służyć, każda może przeciw niej wystąpić. Dla naszej dzisiejszej, naukowo określonej postawy, która mimo naszej woli odbija się na przeżywaniu istnienia przez nas wszystkich i wyznacza nam miejsce w rzeczywistości, charakterystyczne jest
ograniczenie się do "fenomenów", do zjawisk, do tego, co uchwytne.

 Nie szukamy już, czym jest "rzecz sama w sobie", nie chcemy zgłębić istoty bytu, wydaje nam się to usiłowaniem bezowocnym, sama głębia bytu uchodzi za coś niedosięgalnego. Nastawiliśmy się na naszą własną perspektywę, na to, co w najszerszym znaczeniu jest widzialne, na to, czego możemy dotknąć, co
możemy zmierzyć. Metodyka nauk przyrodniczych polega na tym ograniczeniu się do zjawisk. To nam wystarcza. Możemy się nimi zajmować i tak stworzyć sobie własny świat, w którym jako ludzie potrafimy żyć. W ten sposób powstało stopniowo w nowożytnym myśleniu i egzystencji nowe pojęcie prawdy i rzeczywistości, które, przeważnie nieświadomie, zakładamy w naszym
myśleniu i mówieniu, a które wtedy tylko można przezwyciężyć, gdy zostanie poddane świadomej analizie. Na tym polega funkcja nieprzyrodniczego myślenia, by przemyśleć to, co dotąd nie zostało wzięte pod uwagę, by wydobyć na jaw, jakie problemy kryją się w tej orientacji.

Czym jest właściwie wiara? Możemy już na to odpowiedzieć: wiara jest postawą człowieka wobec całej rzeczywistości, nie dającą się sprowadzić do wiedzy, niewspółmierną z wiedzą, nadaniem sensu,
bez którego nie znalazłby człowiek dla siebie miejsca na świecie, sensu, jaki tkwi u podstawy ludzkich obliczeń i działań; bez niego człowiek nie mógłby ani obliczać, ani działać, bo może to czynić jedynie w miejscu przez ten sens wyznaczonym. Istotnie bowiem, człowiek żyje nie tylko chlebem z tego, co może wykonać; żyje jako człowiek właśnie tym, co mu jest właściwe
jako człowiekowi: słowem, miłością, sensem. Sens jest chlebem, który go utrzymuje w tym, co najwłaściwsze jego człowieczeństwu. Bez tego słowa, bez tego sensu, bez miłości znajdzie się w sytuacji, w której dalej żyć nie może, choćby opływał we wszelkie ziemskie dostatki. Któż z nas nie wie, że sytuacja "już dłużej nie wytrzymam" może się zjawić mimo nadmiaru dostatków?


Wierzyć po chrześcijańsku, to znaczy zawierzyć sensowi, który utrzymuje mnie i cały
świat; przyjąć wiarę jako bezpieczny grunt, na którym mogę stanąć bez obawy. Mówiąc w języku bardziej tradycyjnym, moglibyśmy powiedzieć: wierzyć po chrześcijańsku znaczy pojmować nasze istnienie jako odpowiedź na Słowo, Logos, które wszystko utrzymuje i ogarnia. Oznacza to zgodę na to, że sens, którego nie możemy sami nadać, lecz który tylko możemy przyjąć, już nam został darowany tak, iż wystarczy go przyjąć i mu się powierzyć. Stosownie do tego wiara chrześcijańska przyjmuje, że otrzymanie wyprzedza wykonanie. Nie umniejsza to wartości wykonywania ani nie czyni go zbytecznym. Tylko dlatego, żeśmy otrzymali, możemy także wykonywać.

 A dalej, wiara
chrześcijańska -już to powiedzieliśmy - opowiada się za tym, że to, czego nie widzimy, jest bardziej rzeczywiste niż to, co widzimy. Wiara jest przyznaniem prymatu temu, co niewidzialne, jako właściwej rzeczywistości, na której się opieramy, dlatego upoważnia nas do zajęcia spokojnej postawy wobec tego, co widzialne, z całą odpowiedzialnością wobec tego, co niewidzialne, jako prawdziwej podstawy wszystkiego.

Prymat tego, co niewidzialne, przed widzialnym i tego, co otrzymane, przed wykonanym, sprzeciwia się wprost zasadniczemu nastawieniu dzisiejszego świata. Dlatego też zapewne tak trudny jest dla
nas skok, jakim jest zawierzenie się temu, co niewidzialne. A przecież wolność, wykonywania, jak i posługiwania się poprzez metodyczne badanie tym, co widzialne, została ostatecznie umożliwiona dopiero przez związanie jednego i drugiego - w wierze chrześcijańskiej - z przemijalnością i przez
otwarcie tą drogą perspektywy na to, co sferę przemijalności przewyższa. [...]
urywek z Josepha Ratzingera

[...]„Najmniejsze ze wszystkich nasion" jest ziarnko gorczycy tylko w porównaniu z ziarnem innych roślin uprawnych, nie zaś w porównaniu z nasionami wszystkich roślin. Krzak gorczycy na Wschodzie rozwija się do wielkości, której nigdy nie osiąga na Zachodzie; będąc wielkim, może zatem służyć ptakom za kryjówkę. Ojcowie Kościoła w komentarzach tego miejsca Ewangelii zwracają uwagę na ostry smak roztartych ziaren gorczycy. W ziarenku tym widzą samego Chrystusa, który zasiany wśród ludzkości, rozwija się w drzewo Kościoła, w którego gałęziach znajdują swój dom ludzie uskrzydleni duchem, to znaczy święci i dusze dążące do świętości.

 Szczególnie wszechstronnie i szczegółowo omawia tę przypowieść św. Ambroży w komentarzu do Ewangelii Łukaszowej. Z przypowieścią tą łączy inne miejsce z Ewangelii, w którym Pan powiada do swoich uczniów: „»Gdybyście mieli wiarę jako ziarno gorczycy, powiedzielibyście tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze (...)«. Ziarno gorczycy, to pewne, jest drobne i zwykłe. Jeśli je się trze, swą moc okazuje. Tak i wiara zrazu czymś zwykłym się zdaje; jeśli trą ją przeciwności, objawia swą siłę, tak iż tych, którzy o niej słyszą lub czytają, swą wonią otacza"

...W nauce chrześcijańskiej te miejsca Pisma Świętego, mówiące o życiu naturalnym, odnoszą się do życia nadprzyrodzonego. Nadprzyrodzony los zarówno każdego człowieka, jak i całej rodziny Adama — jak wywodzi św. Grzegorz Wielki — można porównać do korzenia tkwiącego w ziemi:
„Korzeń może być uważany za samą naturę człowieka, dzięki której może żyć. Jak korzeń niszczeje w ziemi, gdy natura jego ciała słabnie rozsypując się w proch. Jak pień drzewa obumiera, ponieważ martwe ciało rozpada się tracąc swój kształt. Lecz pod wpływem wody ożywa, gdyż dzięki przyjściu Ducha Świętego zmartwychwstaje: »I wyda roślinność zaraz po zasadzeniu« (J 6,37; 4,13), gdyż powraca do tej postaci, która była mu przeznaczona przy stworzeniu, gdyby nie zgrzeszył w raju"[...]

Koniec części III...

Trzy zdjęcia poniżej to odkrycia archeologiczne Eli Shukrona, izraelskiego naukowca badającego tereny zdobyte przez Biblijnego króla Davida. Obrobione głazy ważą około pięciu ton każdy. Wiek fortyfikacji szacuje się na około 1800 p.n.e. Znaleziska pochodzić mają z czasu, w którym tymi terenami władali Jebusyci. Jebusyci to przedizraelscy mieszkańcy Jerozolimy. Był to odłam ludności kananejskiej (Biblia przedstawia ich jako potomków Kanaana), zamieszkiwali Jerozolimę i jej okolice jeszcze w czasach, gdy Izrael nie wkroczył na terytorium ziemi Obiecanej. Pod ich panowaniem Jerozolima nosiła nazwę Jebus.
Zostali podbici przez Jozuego, lecz ostatecznie pokonani zostali dopiero przez Dawida, który podstępem zdobył miasto i uczynił z niego stolicę własnego państwa. Wg Ezechiela pochodzą od Amorytów i Hetytów.




Zdjęcie poniżej to miejsce geograficznie o nazwie Tiryns w Europie, wielkość bloków skalnych wskazuje na przedpotopową technologię kamieniarską cywilizacji Noego:

"...Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata..." Mateusza 13:35




2 komentarze:

  1. fajny wpis, byłem w egipcie, normalnie cuda są w luksorze a zwłaszcza w tunelach ...

    nie jedna kopalnia chciałaby mieć takie ściany jak tam są...

    obecnie, nie można robić zdjęć w tunelach luxoru... zaś same razem tworzą niezwykłą pajęczynę...

    sarkofagi są monstrualne i gładkie...

    OdpowiedzUsuń
  2. widze, że wpis uzupełniony!

    czasem mam wrażenie, że wszystko zostało zaprojektowane...

    każdy budowniczy buduje jak mu jest najłatwiej...

    a my budujemy używając cegieł itd itd
    a dlaczego cegła ma taki kształt a nie inny?
    dlatego, że takie jest najłatwiej...


    to dlaczego bloki skalne w egipcie są takiej jakie są?
    bo tak było najłatwiej...

    miałem lecieć do petry - osobiście pooglądać zaś nocować w Taba ale po ostatnim wybuchu autokaru nie wiadomo ...


    OdpowiedzUsuń